Utwórz Konto Zaloguj
ppbcb711d7.png
pp1e41c4e1.jpg
pp738869e6.jpg
pp223de3ea.jpg
ppac35f81c.jpg
pp814aa93f.jpg
pp892bb040.jpg
pp76121d50.png
Naszym pomysłem jest przekazanie części dochodu z każdego sprzedanego produktu pracownikom wytwarzającym owe produkty w Indiach. Przykładowo 10p (43gr) ze sprzedaży opakowania kadzidełek będzie bezpośrednio przesłane do pracowników pakujących owe kadzidełka w Bangalore. Nawet niewiele może dużo pomóc nisko opłacanym pracownikom i dać im szanse na lepsze życie.
W wioskach i zakładach w całych Indiach ludzie produkuja rękodzieła na eksport. Płaca różni się w zależnści od miejsca czy umiejętności. Średnio pracownicy otrzymują około 150 rupii dziennie (około 9.36zł). Rzemieślnictwo i eksport dają wiele miejsc pracy zwłaszcza na wioskach, ale należy pamiętać, że dopóki dostępna siła robocza przewyższa ilośc miejsc pracy, dpouty zarobki będa stosunkowo niskie. W Indiach życie na takich zarobkach jezt mozliwe (wielu ludzi musi sobie radzic na mnieszych pensjach) lecz takie życie nie jest latwe.
Panie ręcznie robiące papier ozdobny w Jaipur.
Wyrób biżuterii w Delhi
Produkcja szali w Howrah
Szycie toreb jutowych w Kalkucie
Pakowanie kamieni półszlachetnych w Gujarat
pp3bbce860.png
pped22ad7f.png
ppdaacc34a.png
pp15b09f48.png
Pakowanie kadzidełek w Bangalore
ppb535e7b3.png
ppaadf19a5.png
..i jak pomysł stal się rzeczywistością. Z dziennika podróży Davida.
W cieniu olbrzymiej świątyni Iskcon w Banglore, w labiryncie małych uliczek znajduje się mnóstwo fabryk kadzideł, niektóre z intrygującymi nazwami i całymi latami doświadczenia. Z wiosek za miastem zwożone są całe skrzynie surowych kadzidełek, rolowanych ręcznie przez ludzi z osad.
W fabrykach kadzidełka zanużane są w zapachach, przeliczane w dziesiątki lub dwudziestki, pakowane i oznaczane na sprzedaż. Można pomyśleć że to proces bardzo zmechanizowany, ale w rzeczywistości wszystko to robione jest ręcznie.


W mojej ostatniej podróży do Banglore poznałem kilku takich pracowników. Siedzą oni na ziemi przeliczając kadzidełka z taka szybkością, że ich ręce wydają się zamazaną plamą. To tak jakbyś, patrząc na własną rękę, szybko nią machał. Z taką predkością i zapałem pracują tam waszyscy. Zapytałem ile dziennie zarabiają - 120-150 rupii dziennie – dwa razy więcej niż płaca minimalna ale wciąż około 10zł na dzień.

Nasz świat nie traktuje nas równo, co wyraźniej widać w krajach takich jak Indie. Oto moja, amatorska, i rzec można, naiwna analiza.:
Moim zdaniem, w Indiach można zauważyć cztery podstawowe klasy ekonomoczne. Pierwszą taką klasą są pracownicy manualni (często wykwalifikowani) zarabiający 5-10zł dziennie i żyjący w ‘socjalnej pułapce’.
Na tę grupę składa się około 70-80% populacji. Drugą grupą są ludzie po szkole, ze znajomością języka angielskiego na stosunkowo wyższych zarobkach (około 40-70zł dziennie). Ci, to tak zwana klasa średnia o całkiem przyzwoitym stylu życia, zazwyczaj dzięki dużej ilości dusz za 5-10zł, które chętnie dla nich ugotują czy posprzątają. Smutnym faktem jest istnienie slamsów, których mieszkańcy chca pracować jako pomoc domowa jedynie za posiłek, który sami ugotowali, i kilka godzin zdala od tak zwanego domu.
Kolejną grupa są biznesmeni i różnego rodzaju przedstawiciele z dostępem do zagranicznych, firmowych czy rządowych pieniędzy, otrzymujący ‘zachodnie’ wynagrodzenie, lecz żyjący w luksusie mocno ponad ‘zachodni stan’. Wiekszość biznesmenów w Indiach nigdy nawet nie musiała wyprasować  koszuli.
Ostatnią grupą są ci niesamowicie bogaci z prywatnymi odrzutowcami, jachtami i wielkimi posiadłościami. Mówi się, że w Indiach jest więcej milionerów niż gdziekolwiek indziej na świecie. Podobnież jest ich milion.

Poszedłem więc na kawę z wykształconym i pełnym ‘złotych myśli’ właścicielem fabryki kadzidełek.  Poszliśmy do modnej kawiarni zwanej ‘Coffee Day’ w centrum. Popijając wyśmienite cappuccino (150 rupii za filiżankę) zapytałem czy mój towarzysz czasem odczuwa poczucie winy.
I tak, i nie. Mówił, że z jednej strony pensje powinny wystarczyać na życie i większość jego pracowników zarabia dużo więcej niż ci pracujący w osadach. Wydają się też szczęsliwi i warunki pracy są dobre. Z drugiej strony moga tylko śnić o popijaniu kawy z mleczkiem, prowadząc bardzo proste życie z niewieloma wygodami.

Zapytałem go czy komuś udało się wydostać z tej ‘pułapki’. Paru osobom – powiedział. Udaje się zazwyczaj tym, którzy są choć trochę wykształceni i mówią po angielsku. Wtedy mogą pracować w ‘Coffee Day’ czy Mcdonald’s i piąć się po drabinie społecznej.

I wtedy, przy kawie, uważylismy pewien pomysł. Może by tak dodać 50 groszy do ceny każdego pudełka kadzideł sprzedawanych w Europie i przesłać te pieniadze do Indii w formie opłaconych lekcji angielskiego.
Skrzyneczka 12 pudełek kadzidełek powinna opłacić godzinę lekcji dla dziesięciu pracowników. Fabryka zapewni pomieszczenie i zatrudni profesjonalnego nauczyciela, a pracownicy mogą wiedzę przekazywać dalej w zamian za kolejne lekcje. W ten sposób fabryka może zatrudniać więcej wykształconych pracowników i być kamieniem milowym na ich drodze do lepszego życia.

Oczywiście w Indiach nic nie jest proste. Zajęło nam około roku aby zaprojektować i wyprodukować linię kadzidełek zwanych Freedom. Zatrudniliśmy zaufanego człowieka w Indiach aby nadzorował fundusze i aby uniknąć korupcji. Zarząd fabryki próbwał zmienić kilka zasad więc trzeba bylo wypracować pewne kompromisy. Pozytywną nutą w całym naszym przedsięwzięciu jest również zainteresowanie innych fabryk, więc będziemy również sprzedawać torby bawełniane i jutowe z serii Freedom. Dochód z pierwszego kontenera kadzidełek Freedom (już z resztą dostępnych na naszej stronie) zapewni dostęp do edukacji oraz poprawę warunków życia dla wielu ludzi.

Więc jesli zobaczysz w sklepie paczuszkę kadzidełek Freedom, bądź przygotowany odrobinkę nadpłacić (jakieś 50 groszy, ale czy to tak wiele?). Da Ci to satysfakcję, że te pieniądze zrobią dużą różnicę dla kogoś po drugiej stronie świata. Pomyśl o tym, może przy filiżance kawy...
pp214702fb.png
ppb8b30cf1.png
pp4620514a.png
pp7f0e314e.png
ppc64e42da.png
ppb443778c.png
pp612b11f7.png
pp61ab6d51.png
ppa3b6a7e3.png
ppd7ef3883.png
ppf7d86495.png
ppf7938c54.png
pp2f5b61a1.png
pp25c803cb.png
Z każdego opakowania idzie do naszego funduszu
Freedom
Więcej o kadzidełkach
Pierwsza dostawa kadzidełek otrzymana w styczniu 2010 powinna wygenerować około 50000 zł  co pozwoli wielu dziecom i pracownikom fabryki w Indiach  uczyć się i zapewnić sobie I swoim rodzinom lepsze warunki życia.
pp7864a810.png
Ze sprzedaży każdej torby idzie do naszego funduszu Freedom
pp3d553560.png
Nasze torby są jeszczw w powijakach ale z pierwszej dostawy otrzymanej pod koniec 2009 roku około 2,150 zł powędrowało do Kalkuty na opłacenie lekcji angielskiego tamtejszym pracownikom wytwarzajacym owe torby.
Wkrótce więcej o naszych torbach...
pp3df4401b.gif
ppe786ac6c.png
pp6b70a0b8.png
ppa3b6a7e3.png
pp3df4401b.gif
ppf7d86495.png
ppc0e8d42a.png
pp3df4401b.gif
pp3df4401b.gif
pp11b8c56e.png
ppd927ac30.png
pp3df4401b.gif